Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Rozdział 1


Rozdział 1

Sakura obudziła się około 9.00 nad ranem. Czuła przypływ energii. Powoli rozglądnęła się po pokoju. Nic się nie zmieniło od jakiś 3 lat. Meble stały tam gdzie stały, obraz wisiał na przeciwko niewielkiego lusterka, a zdjęcie drużyny 7 wciąż stało na biurku. Pokryła je warstwa kurzu. Sakura podeszła do okna. Słychać było śpiew ptaków i śmiech dzieci. Promienie słońca rozświetlały cały pokój. Dziewczyna postanowiła przejść się do Naruto i podzielić się z nim relacjami z poprzedniego dnia. Może on coś wie na ten temat. Jak nie to uda się do Tsunade. Sakura zabrała tylko bluzę z fotela i już przemierzała uliczki Konochy. *Dzisiaj mamy naprawdę ładny dzień.* Uśmiechnęła się do siebie. Po chwili zobaczyła Naruto w towarzystwie Sai'a.
- Saakuraaaa.! - Zawołał chłopak - Sakura, nie uwierzysz jak ci powiem.!
- Dobrze Naruto, spokojnie. - Dziewczyna z uśmiechem na twarzy zwróciła się do blondyna.
- Sakura, słuchaj, dzisiaj, to znaczy wczoraj słyszałem jak ktoś krzyczał, że Sasuke zabił Orochimaru. Poszedłem więc z tym do Tsunade. Ona powiedziała mi że to po części prawda, ale że Sasuke wchłonął Orochimaru. Yyy... Sakurcia, nie cieszysz się.?
Dźwięk jej imienia wyrwał ją z zamyśleń.
- Nie Naruto. Oczywiście że się cieszę.
- Heh, ciekawe czy wasz przyjaciel wróci teraz do wioski. - Niespodziewanie odezwał się Sai.
Sakura miała zmieszaną minę. Nie wiem ona co ma myśleć o Sasuke jako o ich przyjacielu. A może nim już nie był. W każdym razie im na nim zależy, ale czy jemu na nich.
- Sai, eh, nie sądzę żeby Sasuke chciał wrócić do wioski. Bynajmniej na razie. Zapewne teraz chce zrealizować swój cel, czyli zabić brata. Później będzie próbował odbudować klan, ale gdzie i z kim to już nie wiadomo. - Właśnie w tym momencie jej serce przeszyło dziwne uczucie, to uczucie którego tsak często doznawała gdy była mała. Jej dziecięce marzenia. Czy dalej go kochała.? Teraz nie ma pojęcia, ale wie że jak go spotka to się dowie.
- Sakura, my z Sai'em musimy już iść.
- Dobrze Naruto, na razie.
- Pa, do zobaczenia jutro.!
*Jutro, a co będzie jutro.? Może jakaś misja, przydałoby się trochę rozrywki.* Dziewczyna postanowiła nazrywać trochę ziół. Gdy wróciła poszła do domu. Była zmęczona, a nigdzie nie mogła znaleźć, ani łyżeczki kawy. Stwierdziła, że się prześpi. Była dopiero 18. Dziewczyna położyła się w ciuchach, a po jakiś 10 minutach spała.

***

Zanim otworzyła oczy czuła, że coś jest nie tak. Słyszała szum drzew, a dookoła unosił się zapach gnijących liści. *Przecież zamknęłam okno.* Poczuła, że jest niesiona. Rozejrzała się dookoła. Była perfidnie przewiesiona przez ramię. Spojrzała w dół. Zatkało ją. Zobaczyła czarny płaszcz w czerwone chmurki. *Akatsuki... ale co oni ode mnie mogą chcieć.?* Sakura zamknęła oczy. Stwierdziła, że jak będzie udawać że dalej śpi to może dowie się co oni planują. Szli tak jeszcze dwie godziny milcząc. Dziewczyna była głęboko poirytowana. Nie dowiedziała się nic przez ten czas. Nie wiedziała nawet przez kogo jest niesiona.
- Kisame, tutaj robimy postój.
*A więc Kisame... no dobra, a ten drugi to kto.? Jego głos mi przypominał kogoś... tylko kogo.* Same pytania, żadnych odpowiedzi. Osobnik, który niósł Sakurę położył ją pod drzewem. Dopiero gdy się oddalił na parę kroków, dziewczyna ustaliła kim jest. Poznała go po oczach, gdy zerknął w jej stronę. Na szczęście nie zauważył, że ona nie śpi. Itachi Uchiha. Brat Sasuke... Itachi znowu obrócił się w jej stronę. Szybko zamknęła oczy, z nadzieją, że może teraz coś usłyszy.
- Itachi, chyba tutaj przenocujemy. Jakoś nie mam ochoty dzisiaj łazić.
Ten tylko przytaknął głową, po czym odezwał się.
- Musimy uważać na dziewczynę. Pein chce mieć ją całą.
- Tak wogóle, to po co mu ona.?
- I ty się jeszcze pytasz. Ta dziewczyna jest medykiem. Sasori dobrze upozorował śmierć, ale po ostatniej walce jego stan się pogarsza. Z początku myśleliśmy o porwaniu Tsunade, ale byłoby to zbyt niebezpieczne. Hokage jest pilnie strzeżona, a nawet jakby nam się udało ją porwać, to na pomoc ruszyłaby zaraz cała wioska. W tedy moglibyśmy zdradzić położenie Akatsuki.
- Ano tak..., a ta dziewczyna, to skąd wiecie, że ona się nadaje.?
- Była uczennicą Hokage. Podobno swoimi umiejętnościami ją przewyższa.
- Acha, ciekawe o której się obudzi.
- Trzeba jej pilnować. Idź się prześpij teraz, a za 4 godziny przyjdź. Zmienisz mnie.
- Dobra.
Kisame poszedł się gdzieś przejść. Itachi podszedł do drzewa pod którym leżała dziewczyna. Popatrzył się na nią, po czym usiadł obok. Sakura stwierdziła, że poczeka, aż Kisame będzie miał swoją wartę. W tedy ucieknie. Itachi ma przecież sharingana, a poza tym jest dużo silniejszy. Jakby miało dojść do starcia, to wolałaby się z nim nie mierzyć. Więc leżała tak przez cały czas. Popatrzyła na Uchihę, który tempo wpatrywał się w jeden punkt. *na pewno o czymś myślał.* Po chwili przyszedł Kisame. Itachi odszedł i położył się pare metrów dalej. Sakura obserwowała rybowatego. Widać było, że przez te 4 godziny nie spał. Dziewczyna poczekała jeszcze chwilkę. *Teraz albo nigdy.* Po cichu wstała i zaczęła kierować się w stronę wioski. Znała dobrze ten las, więc i drogę. Oddaliła się pomału na jakieś 500 metrów, po czym usłyszała krzyki.
- Idiota.! Miałeś jej pilnować. Musimy biec za nią, ale już.!
Sakurze zaczęła krew płynąć szybciej w żyłach. Ciśnienie podskoczyło, a serce waliło coraz mocniej. Zaczęła biec. Wiedziała że oni się zbliżają. Nagle znalazła się nad przepaścią. Dziewczyna zaczęła iść tiptopami, po cienkiej kładce, która łączyła dwa brzegi urwiska. Dokładnie przystawiała stopę do stopy.Gdy ledwo przeszła obróciła się. Po drugiej stronie zobaczyła przeciwników. Oboje się w nią wpatrywali. Ruszyła dalej. Oni za nią. Przedzierała się przez krzaki. Nagle potknęła się. *Auć.! Cholera. Pieprzone patyki.* Złamała rękę. Podniosła się najszybciej jak mogła. Biegła dalej. Zobaczyła bramę wioski. Podbiegła do niej. Zamknięta. Zaczęła biec wśród muru, szukając jakiejś dziury. Wiedziała że ona jest, ponieważ mówił jej o tym Konochamaru. Nagle koło jej ucha przeleciał kunai. Obróciła głowę. Byli jakieś 30 metrów od niej. Zobaczyła dziurę. Weszła w nią. Znalazła się na jakiejś bocznej uliczce Konochy, którą jeszcze nie szła. Znowu biegła. Tym razem dwa shurikeny przeleciały koło jej nóg. Chcieli ją zatrzymać. Skręciła w prawo. Ślepa uliczka. Nie ma czasu na odwrót. Zebrała chakrę w zdrowej ręce. Uderzyła z całej siły w mur. Roztrzaskał się. Wybiegła na główną ulicę Konochy. Nawet w nocy przechadzali się tu shinobi. Sakura zobaczyła jak Akatsuki oddalają się. Spojrzała na rękę. Całe kostki miała zakrwawione. Ten mur miał jakieś 2 metry długości. Pobiegł do domu. Zobaczyła rozbitą szybę. Dziwne że jej nie obudzili. Rodziców nie było. Mają misję. Wrócą za jakieś 3, 2 miesiące. Dziewczyna pozamykała cały dom. Powoli się uspokajała. Wzięła gorący prysznic. Nie miała siły myśleć. Bała się. I to bardzo. Wreszcie poszła spać.

C*D*N

No to koniec pierwszego rozdziału. Notkę dedykuję dla kuzyna Dominika. Dziękuję za komentarze. Buźka.;]





Ai 30/06/2009 11:52:32 [Powrót] Komentuj



Ha! jestem pierwsza^^ świetna notka! super ^^
Dodaję do ulubionych ;]
Niewidzialna 30/06/2009 12:38:31
| brak www IP: 79.188.92.42








Book
..............................
Ksiega Gości
Dodaj do Księgi

Writings: 0


Sakura-san
..............................

Mam na imię Klaudia. Urodziłam się we Wrocławiu, gdzie spędziłam 7 lat swojego życia. Obecnie mieszkam w niedużej miejscowości niedaleko stolicy Dolnego Śląska. Jestem z 1995 roku. Magna i anime Naruto zaintrygowały mnie już jakiś czas temu. Od tamtej pory z ciekawością czekam na kolejny chapter czy odcinek.

Strona Główna
Dodaj do Ulubionych

You are 1735 ninja


Archives
..............................
2009
Lipiec
Czerwiec



Friends
..............................



Story
..............................
`Miłość, która nie zna granic, która nie czuje upływającego czasu...
Miłość i problemy Sakury Haruno. Miłość piękniejsza od Romea i Juli...


Links
..............................



Music
..............................



About Layout
..............................
Szablon wykonała Misuzu.
Działa dzięki blog4u.pl.